Kasia z Naturalnie kreatywna
proponuje warszawskim prząśniczkom spotkanie przy wrzecionie i dwa terminy do przegłosowania:
19.07.13 o godz.17.30
lub 21.07.13 o godz.11.00
Miejsce - ławki lub ogródek kawiarniany w Pasażu Wiecha na tyłach dawnych Domów Towarowych Centrum, od strony ul. Chmielnej.
Głosujemy na termin tutaj
Dopisek:
Spotkanie odbyło się. Niewielkie grono, bo tylko cztery osoby - ale i tak wzbudzałyśmy wśród przechodniów lekkie zdziwienie, zaskoczenie.
Zdjęcia do obejrzenia u Kasi
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przędzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przędzenie. Pokaż wszystkie posty
15 lipca 2012
14 sierpnia 2011
Moje pierwsze niteczki na wrzecionie
Przyznam, że na warsztatach, wrzeciono i ja nie polubiliśmy się.
Teorię opanowałam bardzo dobrze, ale ona sama do przędzenia nie wystarcza.
W praktyce trzeba wszystko skoordynować, a to właśnie - nie udawało mi się.
Ale postanowiłam nie poddać się, tym bardziej, że na własne oczy widziałam jak dziewczyny nauczyły się wrzeciona i jakie cuda przędzie Basia.
Dlatego zrobiłam sobie wrzeciono, które jest bardzo lekkie i łatwo wprawia się w ruch - dodam tylko, że to według pomysłu Motyla.
No...i zaczęłam ćwiczyć.
Bardzo długo nie udawało mi się, straciłam nadzieję, że poczuję......ten upragniony moment kiedy tworzy się nitka.
Ćwiczyłam nawet we śnie, i w tych snach przędłam już całe kilometry.
Pewnego ranka postanowiłam sprawdzić, czy może sen stanie się jawą.
Spróbowałam raz, drugi i za trzecim razem w końcu udało się.
Wiem, że niteczki są jeszcze nierówne i miejscami za mocno skręcone czyli tak naprawdę, nie ma się czym chwalić, ale ja cieszę się bardzo, że też mogę nareszcie powiedzieć:
Oto moje niteczki uprzędzione na wrzecionie.
Teorię opanowałam bardzo dobrze, ale ona sama do przędzenia nie wystarcza.
W praktyce trzeba wszystko skoordynować, a to właśnie - nie udawało mi się.
Ale postanowiłam nie poddać się, tym bardziej, że na własne oczy widziałam jak dziewczyny nauczyły się wrzeciona i jakie cuda przędzie Basia.
Dlatego zrobiłam sobie wrzeciono, które jest bardzo lekkie i łatwo wprawia się w ruch - dodam tylko, że to według pomysłu Motyla.
No...i zaczęłam ćwiczyć.
Bardzo długo nie udawało mi się, straciłam nadzieję, że poczuję......ten upragniony moment kiedy tworzy się nitka.
Ćwiczyłam nawet we śnie, i w tych snach przędłam już całe kilometry.
Pewnego ranka postanowiłam sprawdzić, czy może sen stanie się jawą.
Spróbowałam raz, drugi i za trzecim razem w końcu udało się.
Wiem, że niteczki są jeszcze nierówne i miejscami za mocno skręcone czyli tak naprawdę, nie ma się czym chwalić, ale ja cieszę się bardzo, że też mogę nareszcie powiedzieć:
Oto moje niteczki uprzędzione na wrzecionie.
8 lipca 2011
Warsztaty z "fanaberią"
Od dawna planowane i wyczekiwane warsztaty z "fanaberią w pradze" za nami.
Były to trzy dni wypełnione ogromną wiedzą Basi - o pięknym i dobrym farbowaniu czesanek, o przędzeniu na wrzecionie i kołowrotku.
Zadałyśmy setki pytań a Basia cierpliwie odpowiadała, pokazywała, uczyła.
Rozmawiałyśmy do późna w nocy dopóki starczało nam sił.
Polubiłam przędzenie za to, że uspokaja i pozwala wyczarować w nitkach niesamowite przejścia kolorystyczne.
Szkoda tylko, że nie dopisała pogoda i tylko raz wybrałyśmy się na spacer po urokliwej okolicy nad Bugiem, a że taka była niech zaświadczą zdjęcia z niezwykłym gościem na naszej działce.
Pięknie dziękuję wszystkim za wspólnie spędzony czas.
Zdjęcia także u Basi,Beli i Maryli
Były to trzy dni wypełnione ogromną wiedzą Basi - o pięknym i dobrym farbowaniu czesanek, o przędzeniu na wrzecionie i kołowrotku.
Zadałyśmy setki pytań a Basia cierpliwie odpowiadała, pokazywała, uczyła.
Rozmawiałyśmy do późna w nocy dopóki starczało nam sił.
Polubiłam przędzenie za to, że uspokaja i pozwala wyczarować w nitkach niesamowite przejścia kolorystyczne.
Szkoda tylko, że nie dopisała pogoda i tylko raz wybrałyśmy się na spacer po urokliwej okolicy nad Bugiem, a że taka była niech zaświadczą zdjęcia z niezwykłym gościem na naszej działce.
Pięknie dziękuję wszystkim za wspólnie spędzony czas.
Zdjęcia także u Basi,Beli i Maryli
Subskrybuj:
Posty (Atom)













